poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Styl turbosłowiańskiego „mistrza”. Urojenia Pawła Szydłowskiego

Tym razem na warsztat wzięliśmy metody badawcze Pawła Szydłowskiego, „ojca duchowego” wielu fanatyków fantazmatu Wielkiej Lechii, z samym Januszem Bieszkiem na czele. Z pośród wielu materiałów, wybrałem wywiad z Panem Szydłowskim, opublikowanym w serwisie „PorozmawiajmyTV”, udostępnionym w portalu YouTube w dniu 22 kwietnia 2015 r. Aby przejść do wywiadu kliknij TUTAJ

niedziela, 28 sierpnia 2016

„Niemiec na służbie zaborców?” Skandaliczne turbosłowiańskie wyobrażenie Joachima Lelewela

Bałamutność argumentów zwolenników fantazmatu Wielkiej Lechii (czyt. Turbosłowian, Turbolechitów) przechodzi wszelkie możliwe granice. Bardzo trudno podejmować z nimi polemikę. Na blogu „Sigillum Authenticum” napisaliśmy do tej pory dwa teksty. Pierwszy „Fantazmat Wielkiej Lechii, czyli jak historia z poważnej nauki stała się fantastyką naukową”, był tekstem o charakterze felietonu, o stanie wiedzy historycznej społeczeństwa polskiego i łatwości, w jakim ugruntowuje się on wśród polskiej wspólnoty. Zwolennicy „opcji lechickiej” od razu zarzucili, że nie podaje żadnej argumentacji, dowodów, źródeł, i tak w ogóle nie tyczy się tematu. Gdy Turbosłowianie dostali kolejny tekst „Nie wiem, o czym mówię i nie wiem, co jest po czym. Polemika z metodami badawczymi Janusza Bieszka”, gdzie w sposób naukowy, odwołując się do źródeł, przykładów z historiografii i tekstów znakomitych historyków, zarzucili dla odmiany, że chcemy mieć monopol na prawdę!

piątek, 26 sierpnia 2016

„Nie wiem, o czym mówię i nie wiem, co jest po czym”. Polemika z metodami badawczymi Janusza Bieszka

Widząc, jakie zamieszanie wywołuje sprawa fantazmatu Wielkiej Lechii, postanowiłem bliżej przyjrzeć się temu fenomenowi, jego podstawom naukowym i argumentom, jakie używają osoby związane z tym nurtem. Na samym początku chciałem zrecenzować książkę Janusza Bieszka „Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna”, która ukazała się nakładem, zacnego niegdyś, wydawnictwa BELLONA.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Fantazmat Wielkiej Lechii, czyli jak historia z poważnej nauki stała się fantastyką naukową

Cała dyskusja prowadzona z tzw. turbosłowianami pokazuje jedno – poziom wiedzy polskiego społeczeństwa nie jest zbyt wysoki, poziom wiedzy historycznej tym bardziej. Powodów jest kilka – my, historycy-naukowcy nie potrafimy się przebić do świadomości społecznej. Nie wspominając tylko o IPN i historii XX wieku, jako ciągle żywej, niejednokrotnie upolitycznionej, kontrowersyjnej, zarówno w sferze aktorów dramatu, jak i samych badaczy, przyjętych przez nich metod, a na zasobie źródłowym kończąc.